Cowo… co?

kwiecień 2021

Czyli czym są biura coworkingowe i dlaczego wyrastają jak grzyby po deszczu?

Popularność biur coworkingowych rośnie w siłę, jednak z uwagi na to, że usługa jest względnie nowa, nierzadko jeszcze w rozmowach przychodzi mi wyjaśniać, o co dokładnie w tym chodzi.

Gdy pojawia się pytanie „gdzie pracujesz” to ja już zawczasu do mentalnej wyszukiwarki wpisuję hasło „coworking”, bo wiem, że na 89% za chwilę będę musiała sięgnąć po definicję twego tworu. (Cieszę się, że piszę ten tekst, bo będę miała gotowca na przyszłość i będę mogła szybciej zacząć rozmawiać o śpogodzie).

(źródło CoworkingResources)

No właśnie. Co to jest coworking? Jeśli też nie do końca jeszcze rozumiesz, co kryje się pod tym pojęciem, to przychodzę z pomocą. Jeśli już coś tam kojarzysz, ale nie wiesz, czy to na pewno dla Ciebie, postaram się przybliżyć Cię do odpowiedzi.

A jeśli ciekawi Cię również, komu lepiej będzie w coworkingu, a dla kogo lepsze będą mikro biura i większe biura serwisowane, przejdź tu: [Osobny artykuł na ten temat]

A co to ten coworking?

Biuro coworkingowe, w dużym skrócie, to kawałek profesjonalnej przestrzeni do pracy na wynajem. Znajdziesz tam biurka, krzesła, najpewniej sale konferencyjne, kuchnię, łazienki. Do tego drukarki, niszczarki, skanery. Pełen pakiet. Wszystko, co potrzebne do pracy przed komputerem.

Z pozoru niczym się nie różni od miejsc w starych dobrych, wszystkim znanych, biurowcach. Więc po co ta zagraniczna nazwa i cała otoczka?



Biura coworkingowe tworzone są z myślą o konkretnym kliencie: osobach, które potrzebują profesjonalnej przestrzeni do pracy, ale chcą wygody, swobody i elastycznych warunków wynajmu. O osobach, które domyślnie pracują z domu, jednak z jakiegoś powodu w pewnym momencie nie jest to dla nich praktyczne. Osobach, które potrzebują większej mobilizacji do pracy, chcą zwiększyć produktywność, szukają kontaktu z ludźmi lub przeciwnie: pragną spokoju (ot, choćby rodzice małych dzieci).

W czasie pandemii jest to bardziej oczywiste, ponieważ długotrwały home-office nie-z-wyboru doskwiera wielu. Przed czasami przymusowej pracy z domu odsetek ludzi, których to dotyczyło, był znacznie mniejszy. Wtedy najliczniejszą grupą docelową coworków byli freelancerzy,(specjaliści pracujący w formule jednoosobowej działalności gospodarczej), osoby pracujące zdalnie np. dla firm zagranicznych lub z siedzibą w innym mieście. Najczęściej w coworkach znajduje się takie podgrupy robocze jak: programiści, graficy, marketingowcy, tłumacze i przedstawiciele podobnych branż oraz innych wolnych zawodów.

Sam pomysł wykluł się z pewnej potrzeby, czy też skutków ubocznych, spełnionych marzeń: kiedy już masz tę upragnioną możliwość pracowania z domu, po pewnym czasie staje się to jednak uciążliwe. Produktywność spada, praca spod kołdry lub zarywanie nocek staje się normą. Zaczynasz gadać z kotem i roślinami, a potem to już nawet z długopisem i sprawdzasz, czy kanapka śmieje się z Twoich żartów. I to wszystko na trzeźwo. Wtedy okazuje się, że jednak dobrze jest czasem wyjść do ludzi, uczesać się i zmienić koszulkę.

Po to właśnie powstały coworki. Ludzie, którzy chcieli pracować z domu, teraz chcą chodzić do biura. Wykupują więc możliwość korzystania z biurka razem z innymi, aby było taniej, aby nie siedzieć samemu, mieć z kim pogadać i wypić kawę.

W ten sposób powstało rozwiązanie idealne. Przychodzisz do miejsca, które jest wygodne, przyjemne, ze swobodną atmosferą, jak w domu. Pracujesz wśród ludzi o podobnych potrzebach. Jednak nie są to Twoi szefowie/podwładni ani ludzie z tego samego projektu, a więc możesz sobie śmiało ponarzekać w głos na głupie procesy.

Idziesz do pracy, ale też trochę jak na imprezę, bo wokół są ludzie, którzy są kumplami i z którymi lubisz przebywać, a jak nie lubisz, to nie musisz. Nie spierasz się o terminy, nie musisz nikogo unikać, bo wisisz im taska od trzech dni, a teraz Cię przyłapuje na kawie.

W skrócie coworking office, to takie przyjaźniejsze, odpicowane biuro, które wynajmujesz na spółę z innymi fajnymi ludźmi w podobnej potrzebie.

Czy coworking jest dla Ciebie?

Coworking ma dużo zalet, ale nie każdy musi się w nim dobrze czuć. Tak naprawdę cowork coworkowi nie równy i byle niuans może mieć wpływ na Twój komfort pracy. Na szczęście przy coworkach nie trzeba decydować w ciemno i związywać się umową na lata, jak to bywa w starym modelu wynajmu przestrzeni biurowych. Dobrą opcją jest skorzystanie z darmowego dnia testowego.

Oczywiście jeden dzień to nie jest dużo, ale w tym czasie można zdążyć zorientować się, czy atmosfera, udogodnienia, krzesło i biurko są dla Ciebie odpowiednie. Poza tym, z uwagi na elastyczność umów i niskie koszty, nie ryzykujesz wiele: najwyżej kilkaset złotych, które i tak możesz wpisać w koszty działalności.

Karolina Kondrak

Szukasz biura lub biurka?

Mamy coś dla Ciebie.