7 rzeczy, które warto rozważyć przy wyborze biura coworkingowego

kwiecień 2021

Czyli co zrobić, żeby coworking był strzałem w dziesiątkę, a nie w kolano.

Freelancerzy chcą wygody. Minęły czasy, kiedy byle jakie krzesło i chybotliwe biurko w ciasnej kanciapie na zapleczu u wujka mogło zaspokoić oczekiwania szanującego się freelancera. Praca z domu do niedawna była popularnym pragnieniem, jednak nieczęsto spełnianym, a zatem i cennym dodatkiem motywacyjnym do pracy.

Gdy przez siłę wyższą stała się regułą, a nawet obowiązkiem, okazała się w wielu przypadkach rozczarowująca. Dostarcza niewyczerpanych zasobów na memy z serii oczekiwania kontra rzeczywistość. A artykuły typu: „5 porad jak wyglądać profesjonalnie pracując z łóżka” są publikowane w poważnych gazetach, a nie jako żart.

Zastępy zombie-pracowników, w niezmienionych od tygodnia dresach, z dziećmi pod pachą, ciotką w salonie i remontem u sąsiada, mówią dość. Taki zdesperowany człowiek może myśleć, że da radę pracować w dowolnym miejscu, oby tylko wyjść z domu, jednak jest spora szansa, że nie wytrzyma w kolejnej bylejakości zbyt długo, a produktywność wciąż nie będzie zadowalająca.

Tutaj z pomocą przychodzą biura coworkingowe i biura na wynajem, które są świetnym połączeniem luźnego miejsca z kawałkiem profesjonalnego miejsca pracy. Aby nie doznać kolejnego rozczarowania, przy wyborze swojego nowego stanowiska roboczego warto przyjrzeć się kilku istotnym kwestiom, zamiast kierować się, na przykład, wyłącznie ceną.

Oto 7 rzeczy, które mogą mieć wpływ na Twój komfort pracy:

1. Porządny Internet.

Najlepiej dwa łącza internetowe na wypadek awarii. W mieście takim jak na przykład Kraków, wcale nie jest to takie oczywiste. Kto próbował podłączyć sieć w centrum, wie, że na drodze mogą stanąć różne przeszkody: zabytkowa kostka brukowa i fasada lub zbyt mała liczba mieszkańców, żeby to miało się opłacać.

W miejscach typu biuro serwisowane czy coworkingowe sieci poddane są dużym obciążeniom. Do tego, wiadomo, Internety lubią się psuć w najmniej sprzyjających momentach. Dlatego warto zapytać, jakie rozwiązanie zastaniemy, czy jest łącze zapasowe, jaka jest przepustowość i z iloma osobami będziemy się tym światłowodem (oby!) dzielić.

2. Wygodne fotele.

Dobre krzesła nie są tanie. Jest to element, na którym wiele firm oszczędza i ten fortel łatwo uchodzi na sucho. Odwiedzając biuro, trudno na szybko ocenić, czy po kilku dniach, a nawet godzinach, fotel nie będzie wpijał się, pogłębiał nieleczoną skoliozę i przyklejał do pleców. Krzesło powinno być oczywiście wygodne. Nie wymuszać niezdrowej pozycji, a wręcz przeciwnie. Najlepsze są modele z opcjami regulacji na wielu płaszczyznach, które można dopasować do własnych anomalii fizjologicznych i upodobań. Na fotelu spędzisz zapewne większą część dnia, więc nie zadowalaj się takim, do którego producent powinien w gratisie dodawać kołnierz ortopedyczny.

3. Biurko, a nie jakaś chwiejna tekturka

Może lubisz minimalizm, harmonię, ład i kompletnie nie kumasz tych z naprzeciwka, którzy tworzą w okół siebie zasieki obronne z gadżetów, kwiatków i innego chaosu. A może masz odwrotnie. I obie opcje są w porządku.

A nie w porządku jest, kiedy biurko się telepie, ugina, chybocze. Sprawdź to, bo potem będziesz się niepotrzebnie irytować.

Dodatkowo, pewnie wiesz, jak wiele sprzętu potrzebujesz do pracy. Jeśli jesteś, przykładowo, programistą i pracujesz na 2 monitorach, laptopie, do tego chcesz położyć na biurku klawiaturę, ładowarki, kubek, to będziesz potrzebować większego blatu niż te dostępne w standardowych ofertach najpopularniejszych sieciówek.

Idealnie, jeśli w biurze dostępne są biurka z regulacją wysokości. Nawet jedno czy dwa dodatkowe stanowiska, przy których można popracować na stojąco też będzie dobrym rozwiązaniem.

4. Kuchnia

Czy kuchnia zachęca, by usiąść przy kawie, zjeść wspólnie obiad, porozmawiać? To ważne. W końcu coworking ma na celu zbliżać ludzi, budować relacje, sieci kontaktów. W kuchniach powstają pomysły na wspólne nowe biznesy, weekendowe wypady lub komunalne gotowanie.

To w kuchni dzieje się najwięcej w kwestii integracji i relaksu, a także skracania dystansu społecznego. Warto, żeby dało się zrobić w niej trochę więcej, niż podgrzać kotleta w mikrofali i zmyć talerz.

Istotną kwestią jest zatem jej wyposażenie i zaopatrzenie. Kuchenka, garnki, patelnia, dobre noże to również dobry potencjał na zdrowszą dietę: możesz przyrządzić sobie lunch w trakcie pracy. Takie gadżety jak toster, wyciskarka do cytryny i czosnku czy też kieliszki i korkociąg to szczegóły, które potrafią zrobić bardzo miłą różnicę.

5. Sale konferencyjne i budki telefoniczne

Jeśli w biurze nie ma wystarczająco dużo miejsc do odizolowania się, by spokojnie przeprowadzić rozmowę, to możesz mieć kłopot. Nawet jeśli Ty nie wykonujesz telefonów, to na pewno trafi się ten z naprzeciwka, co będzie Cię sakramencko denerwował wiszeniem na słuchawce. Zatem zapamiętaj: osobny pokój i spokój.

Jeśli pokoje konferencyjne i budki telefoniczne, to coś, z czego planujesz korzystać, zapytaj, czy są oferowane w cenie czy może odpłatnie, ponieważ ten drugi scenariusz to często spotykany proceder. Zapytaj, na jakich zasadach prowadzone są rezerwacje i jak wygląda średnie obłożenie. Wkalkuluj to w ostateczne podsumowanie ofert.

I tu przechodzimy do kolejnego ważnego punktu.

6. Ukryte koszty

Jak wszędzie i jak to w życiu. Ceny podane na zachętę mogą być odchudzone o wiele kwestii, bez których ciężko wyobrazić sobie zwykły dzień pracy.

Warto sprawdzić, czy podane poniżej udogodnienia, z których korzysta się często rutynowo, są w standardzie, czy doliczana jest za nie opłata:

  • Wynajem pokoju konferencyjnego.
  • Korzystanie z budki telefonicznej.
  • Sprzęt audiowizualny.
  • Drukowanie.
  • Przybory biurowe.
  • Odbieranie i skanowanie poczty.
  • Dodatkowa szafka.
  • Dostęp 24/7.

7. Atmosfera

Niezwykle ważna jest atmosfera panująca w biurze. Tego nie da się przecenić. W końcu płacisz za miejsce, które ma pomóc Ci w produktywności i chcesz czuć się w nim dobrze. Biura coworkingowe mogą w tym aspekcie naprawdę diametralnie się od siebie różnić. Bywają bardziej młodzieżowe, głośne, z energią rozpierającą ściany. Można znaleźć biura cichsze, gdzie pracuje się w większym skupieniu. Są i takie, które przypomną Ci czasy siedzenia w bibliotece szkolnej: cisza, w której słychać każde przewrócenie kartki muśnięcie klawisza. Bywa, że klientela jest zgrana i przychodzi do tego samego miejsca od wielu lat. Są też miejsca dla nomadów, których skład zmienia się wraz z porami roku lub pogody. Zastanów się, co najlepiej działa dla Ciebie. Zawsze możesz dopytać u źródła, jak wygląda to w praktyce.

Karolina Kondrak

Szukasz biura lub biurka?

Mamy coś dla Ciebie.